Zombie w oparach historycznego absurdu. „Abraham Lincoln kontra zombie” (2012)

Może Ci się również spodoba

7 komentarzy

  1. w życiu bym nie wpadła na to by to obejrzeć… ale wygląda na coś w sam raz na odmóżdżenie się po ciężkim tygodniu 😉
    wypróbujemy!

  2. Nie lubię tej tematyki. Zombie trzymam od siebie z daleka, chociaż była jedna książka, która mi podeszła. Nie pamiętam tytułu, ale Miry Grant bodajże. Kiedyś na ten film może się skuszę, nie chcę mówić, że nie, bo czasami ze znajomymi coś oglądam i zdaję się na nich, ale sama z siebie to raczej nie wybiorę tej produkcji, bo wolę się skupić na czymś, co dużo bardziej mnie interesuje 🙂

    • Wojciech Lewandowski pisze:

      Nie jest to film najwyższej jakości, ale są takie dni… że można sobie pozwolić na trochę takiego kina. Szczęśliwie jest wiele lepszych filmów o zombie 🙂

  3. Mr Kaffeino pisze:

    Zastanawiałem się, jak to trafiło do realizacji. Potem mnie olśniło? To Ameryka i wszystko jasne. Zombie się sprzedają, żeby tak prezydenta w tą szmirę wciągnąć

  1. 13 marca 2016

    […] obsesyjnie przejmować się swoim wizerunkiem. Szczególnie trudnym przeciwnikiem okazuje się być Abraham Lincoln, o którym pisałem niedawno jako o pogromcy […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.